piątek, 16 listopada 2012

Rozdział 8.

  Weszłam na taras,który prowadził na duży ogród.Był duży,ale nie ogromny.Znajdywała się w nim dość duża altanka i basen wmurowany w ziemię.Usiadłam na jednym z leżaków i włączyłam mp3,założyłam okulary przeciw słoneczne i czekałam aż chłopcy zejdą na ogródek.Chciałam jeszcze pójść po książkę Coben'a.Gdy chciałam już wejść do domu,i krok dzielił mnie od drzwi wybiegli z nich chłopcy wskakując do basenu.Na koniec wbiegł Niall z Lux na rękach,tyko wiadomo nie wskoczył do basenu z dzieckiem.Widać było że jest bardzo zawiedziony,jak dziecko które nie dostało lizaka.
-Idź...
Powiedziałam z uśmiechem.
-Co ?
Spytał Niall nie odrywając wzroku od chłopaków szalejących w basenie.
-Mówię żebyś poszedł się kąpać.
Niall dał mi buziaka w policzek i już miał wskoczyć do basenu.
-Ej,Horan !!
-Co ?
-Daj mi Lux.
-Aaaa...no tak,już ją miałem właśnie ci dać.
-Ahaaa...Choć mała.
Wzięłam Lux na ręce.Usiadłam z nią na leżaku,strasznie słodkie dziecko.Pomyśleć że będzie moją siostrzyczką.
-Cześć,jestem Julia.A ty?
Spytałam małej.
-Lux.
-Ile masz latek ?
Dziewczynka pokazała na paluszkach 4 palce.
-Wiesz kim jestem ?
-Siostla Jua.
-Awwww...
10 min. Spędziłam bawiąc się z moją ,,siostrzyczką".Lux próbowała zdjąć sukieneczkę,różową w białe kwiatuszki.Wzięłam ją na kolanka i powoli rozpięłam.Blondyneczka była już zaopatrzona w różowy kostium.Przysunęłam drugi leżak obok mojego i usadziłam na nim Lux.Myślałam że dziewczyna będzie się darła,wierciła itd.Ale ona spokojnie ułożyła się na legowisku.
-Potrzebujesz czegoś?
Spytałam.
-Ne.
Odpowiedziała Lux.
Usadziłam się wygodnie.Nie minęła minuta a poczułam na moim policzku krople wody.Otworzyłam lekko oczy i zobaczyłam mokrego Harry'ego,jego włoski były całe mokre i niesfornie kapały.
-Harry,co ty chcesz zrooo...
Nie zdążyłam dokończyć zdania bo Loczkowaty wziął mnie na ręce i wskoczył do basenu.Wylądowałam z nim na dnie,nie było to aż takie potworne ale Hazza chciał mnie pocałować.
Jednym szybkim ruchem kopnęłam go w ''Klejnoty''.Wypłynęłam na powierzchnię.Chłopcy byli zacnie zaciekawieni co się stało.Wyszłam z wody przez drabinkę,założyłam japonki,złapałam za ręcznik owinęłam się w pasie i ruszyłam do swojego pokoju.Zachowanie bruneta mnie oburzyło,szczególnie po mojej przeszłości.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Długo nie dodawałam żadnych rozdziałów,myślałam że dacię dużo komentarzy,myliłam się.Ale widzę że dużo osób przynajmniej czyta tego bloga,więc piszę ciąg dalszy :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz