-To Julia.
Przedstawiła mnie ciocia.Chłopcy ustawili się przede mną gęsiego.
-Cześć jestem Liam.
Przedstawił się pierwszy chłopak,był wysoki,miał piękny uśmiech i brązowe oczy oraz ciemne włosy.
-Hej,odezwałam się skrępowana.
Chłopak przyjaźnie uścisnął moją dłoń i usiadł na sofie.
-Jam być Louis !
-Julia.
Chłopak podobnie jak poprzedni był wysokim brunetem,lecz miał niebieskie oczy.Teraz podszedł Blondyn.
Słodziutki niebieskooki,cały czerwony.Strasznie chichotał.
-Jestem Niall.
-Hej,Julia.
Potem podszedł Mulat,wysoki,czarno włosy o brązowych,głębokich oczach.Pięknie pachniał,coś pomiędzy perfumami a papierosami.
-Zayn.
-Julia.
Miał bardzo lekkie dłonie.Przed moimi oczami pojawiła się niesforna czupryna z loczkami.To był Harrold,tylko on został.Miał zielone oczy i szeroki uśmiech.
-Julia...
Wyciągnęłam rękę w jego stronę.Chłopak mocno mnie za nią pociągnął.I przytulił.
-A ja Harry.
Powiedział chłopak nie puszczając.
-Harry ty zdrajco.
Rzucił się na niego Louis,oby dwaj wylądowali na podłodze.Przewracając jeszcze Niall'a.Co spowodowało u niego kolejną porcje chichotów.
-A gdzie Lux ?
Spytałam.
-Właśnie,Harry ??
-Cholera...!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz